Piotr Orzechowski i The Dwarfs of East Aguoza: Festiwal Jazz Jantar, dzień dziewiąty

Autor: 
Piotr Rudnicki
Autor zdjęcia: 
mat. organizatora

Jazzowy maraton w gdańskim Żaku nieuchronnie zmierza ku finałowi – ostatni weekend rozpoczął się double-headerem z cyklu „A teraz coś z zupełnie innej beczki” – karkołomnym, absurdalnym, ale jakże satysfakcjonującym. Zaproponować w jeden wieczór bachowskie preludia i absolutnie szalony performance Egipcjan z Dwarfs of East Agouza? Czemu nie, w końcu to Festiwal Jazz Jantar.

Trochę to jak połączenie ognia z wodą, ale preludia także nie zostały przecież potraktowane kanonicznie. Jakżeby miałoby być inaczej, kiedy do klawiatury fortepianu zasiada Piotr Orzechowski? Premierowo w Gdańsku wykonany program 24 Preludes & Improvisations to raczej luźne nawiązanie do Das Wohltemperierte Klavier aniżeli interpretacja zbioru Jana Sebastiana Bacha, jako iż zgodnie z tytułem zderza preludia (same w sobie będące formułą dość spontaniczną) z improwizacją. Owocem owego zderzenia jest seria krótkich, radiowego wręcz formatu, form improwizowanych, ułożonych zgodnie z chromatycznym pochodem tonacji. Rozważania o bachowskim uniwersaliźmie zapełniły drukiem niezliczoną liczbę ksiąg i artykułów prasowych, ale i tutaj ponadczasowość twórczości wielkiego kompozytora dała kolejny przykład. Będące wszak materiałem ćwiczebnym preludia zainspirowały Orzechowskiego do stworzenia autorskiego cyklu, który mimo iż w pewnym stopniu oparty na jednej formie muzycznej, skrzył się różnorodnością estetycznych zabarwień. Twórcza interpretacja i rozwinięcie bachowskich preludiów prowadziły więc Orzechowskiego przez brzmienia współczesnej kameralistyki, po frazy niczym wyjęte z klasycznych koncertów fortepianowych. Słychać były echa otwartych mainstreamowych kompozycji jazzowych (przez moment wydawało się, jakby coś niematerialnego zostawił po sobie w żakowym Steinway’u występujący tu 24 godziny wcześniej Jason Moran), posmak ragtime’u, piosenki dziecięcej czy niemal popowej melodii. Wszystko to przebłyski, odległe i pewnie niedoskonałe skojarzenia, które w innych uszach mogły brzmieć odmiennie, jednak prawdą jest, że koncert zaciekawiał od początku po finał, a i zapewne po trosze też znów dowodzi, że cała zachodnioeuropejska tradycja muzyczna jest silnie na Bachu oparta. Z tej perspektywy patrząc, kompozytor pewnie byłby z Orzechowskiego dumny.

Po przerwie na scenie Sali Suwnicowej zapanował zupełnie inny klimat. The Dwarfs Of East Agouza, czyli drugi z zespołów występujących w ramach bloku Middle-East.NOW także za metodę twórczą przyjął improwizację, na tym jednak koniec z podobieństwami z „Pianohooliganem”. Zgodnie z zapowiedzią, dwóch spośród trójki muzyków występujących w egipskim bandzie widzieliśmy i słyszeliśmy już kilka dni wstecz podczas koncertu Karkhany, jednak o ile międzynarodowy ensemble był zespołem generującym gęsty, wszechogarniający trans, tu środek ciężkości stanowiła oparta o bliskowschodnie rytmy hałaśliwa, avant-rockowa improwizacja. Koncert z muzyką opartą o popędliwe przebiegi znakomitego gitarzysty Sama Shalabi oraz elektroniczne dźwięki syntezatora Maurice’a Louci zyskał cechy szalonego misterium głównie za sprawą trzeciego (debiutującego na scenie Żaka) muzyka – Alana Bishopa. Ów weteran rockowej awangardy rozpoczął od gry na akustycznym basie, gdzie zapętlonym motywem generował będący podstawą do improwizacji scenicznych towarzyszy rdzeń. Wraz z trwaniem koncertu pokazał jednak inne oblicze: przechodząc w piskliwą grę na alcie i w końcu cokolwiek opętańcze wokalizy, które uczyniły zeń mistrza owej psychodelicznej ceremonii. Prowadząc ją zresztą w towarzystwie powykręcanych, rozrzężonych gitarowych fraz i pochodzącego z syntezatora rytmu perkusjonaliów aż do samego końca. Przedziwny to był koncert i z pewnością będzie pamiętany. Bliskowschodnie harmonie i puls w rękach tak radykalnych awangardystów ujawniają nowy, niespecjalnie u nas znany wymiar „hałasu” – dla nieprzyzwyczajonych nieco chwilami kakofoniczny i trudny do zniesienia, ale z całą pewnością interesujący, oryginalny i zachęcający do dalszej eksploracji tematu.