Liquid Spirit

Autor: 
Marta Jundziłł
Gregory Porter
Wydawca: 
Blue Note
Data wydania: 
10.09.2013
Ocena: 
4
Average: 4 (1 vote)
Skład: 
Gregory Porter: vocals; Yosuke Sato: alto saxophone; Tivon Pennicott: tenor saxophone; Chip Crawford: piano; Aaron James: double bass; Emanuel Harold: drums

Liquid Spirit to drzwi do sławy Gregorego Portera. Co prawda bez dominujących ornamentów, za to wielobarwne i przede wszystkim bardzo solidne. Przekraczając je, Gregory Porter stał się współczesną ikoną jazzowego wokalisty. Na albumie znajdziemy klasyczny styl, chwytliwe rozrywkowe numery, nieco ckliwe ballady i przede wszystkim – świdrujący, piękny męski głos, za którym od kilku lat szaleją nie tylko słuchaczki.

Album utrzymany jest w klasycznej jazzowej konwencji, typowej dla wokalistyki jazzowej. Forma utworów jest raczej prosta: utwory o radiowej długości, z wyraźnym podziałem na zwrotki i melodyjne refreny. Warstwa instrumentalna, choć całkiem rozbudowana (sekcja dęta, organy Hammonda, plus akustyczne trio z fortepianem) zdecydowanie stanowi tło dla Gregorego. Ale nie jest to żaden zarzut, gdyż wokaliści jego pokroju nie powinni dzielić się uwagą słuchacza. Największym atutem Liquid Spirit jest przecież głos Gregorego Portera: niski, szlachetny, przeszywający – współczesny „baryton idealny”. Prowadzi wiarygodną narrację, ma talent do snucia prostych, pięknych melodii, doskonale posługuje się prozodią słowa, budując przy tym obraz wrażliwego i mądrego wokalisty.

Istnieje kilka wydań płyty Liquid Spirit: Special Edition (uzupełniona o kilka dodatkowych utworów i przeróbek), a także godna polecenia wersja Deluxe- rozbudowana aż o 9 utworów ( w tym house’owe, świetne na imprezę przeróbki Liquid Spirit, męski duet z Jamie’m Cullumem - Dont let me be misunderstood, a także wolniejsza wersja utworu Water Under Bridges – dla tych bardziej melancholijnych). Bazą dla popularności i sukcesu albumu jest jednak wersja podstawowa. 14 utworów, w większości skomponowanych przez Gregorego Portera. Wokalista świetnie spisał się w roli kompozytora (a to raczej rzadka sprawa). Stworzył numery, które nie tylko porwały tłumy, ale również zostały docenione przez krytyczne gremium. Wskażcie mi osobę, która niechętnie tupie nogą do tytułowego Liquid Spirit, lub nie podśpiewuje wraz z Gregorym wzruszających wyznań  do Laury.

W 2014 roku Gregory Porter pokonał między innymi Cécile McLorin Salvant, czy Tierney Sutton. Nieco mdłą konkurencję zostawił daleko w tyle i swoją pierwszą płytą dla Blue Note (a trzecią w karierze) zdobył Grammy za Najlepszy Jazzowy Album Wokalny. W tym roku zaledwie kilka dni temu zdobył kolejną nagrodę, w tej samej kategorii (za album Take Me to The Alley). Fala popularności Gregorego Portera chula więc w najlepsze. Wokalista nagrywa, koncertuje, tworzy, współpracuje. Każde jego muzyczne działanie wykonywane jest starannie i z wdziękiem. Jego komercyjny sukces jest  w pełni uzasadniony, a dotychczasowa twórczość zwiastuje długoletnią, topową karierę. 

1. No Love Dying; Liquid Spirit 3. Lonesome Lover; 4. Water Under The Bridge; 5. Hey Laura; 6. Musical Genocide; 7. Wolfcry; 8. Free; 9. Brown Grass; 10. Wind Song; 11. The "In" Crowd; 12. Movin'; 13. When Love Was King; 14. I Fall In Love To Easily